Firmy które oferują leasing na ciągniki siodłowe

Często jeździmy z mężem do teściów na święta. Mamy do przebycia ponad 600 km. Jak wiadomo stan polskich dróg nie jest najlepszy dlatego też droga nam się bardzo dłuży. Na zachodzie w Niemczech pokonalibyśmy ten dystans w ciągu 6 godzin co najmniej.

Niestety u nas w kraju, gdzie droga ekspresowa raptem potrafi zamienić się w drogę przejeżdżającą przez środek wsi z 6 przejściami dla pieszych i światłami, przejechanie takiego kawałka zajmuje niemal cały dzień. Ostatnio wyjechaliśmy o 10 rano i dojechaliśmy na 24. Po drodze czekały nas posrane utrudnienia w ruchu. Jedna droga była w budowie. Inna była zakorkowane, bo miał miejsce na niej wypadek. Inna za kolei zakorkowała się sama, przez zbyt duży ruch i kiepskie rozwiązania komunikacyjnego. Węzeł, na którym spotykają się 3 drogi główne wyglądał jak małe rondo, które znajdowało się w środku małej miejscowości. Z każdej strony do ronda był duży korek. Z naszej strony miał on 24 km. Dobrze, że byliśmy wyposażeni w radio CB, dzięki temu dowiedzieliśmy się jak możemy objechać owe pechowe skrzyżowanie. Niestety pomysł z objazdem spodobał się też połowy kierowcom, którzy zdecydowali się pojechać tamtą trasą.

W rezultacie na drodze, która miała okazać się objazdem też powstał korek. Jednak ten miał niewiele więcej niż 4 km. Jak by nie było tak czy owak była to spora oszczędność czasu dla nas, pomimo że droga była dłuższa o 8 km. Kiedy się ściemniło na drogę wyszły wszystkie samochody dostawcze. Głównie samochody ciężarowe potocznie zwane Tiry. Nigdy nie miałam uprzedzeń do kierowców tych aut. Nawet ich podziwiałam za wytrwałość za kierownicą. Bowiem chyba każdemu taka droga po ciemku by się nużyła. Niestety kierowcy tirów nie wyrażają się z taką sympatią o pozostałych uczestnikach ruchu drogowego. Ich zdaniem każdy kto jeździ osobówką jest knypkiem i cwaniakiem. Wystarczy, że ktoś wciśnie pedał gazu i wyprzedzi jednego tira już będzie skrytykowany za brawurę. Najgorsze są jednak tiry, który pod górkę albo przy kiepskiej widoczności wyprzedzają osobówkę z zawrotną prędkością. Naczepa aż się buja a on gna ile tylko maszyna może. Nie zwraca uwagi na innych kierowców. Być może gdyby miał świadomość, że jemu przy drobnym wypadku też może stać się krzywda wówczas by bardziej uważał.

Może bardziej bałby się o samochód, gdyby firmy które oferują leasing bankowy na ciągniki siodłowe : Banknet.pl wyciągałyby konsekwencje takiej jazdy Jednak on czuje się bezpieczny w swojej naczepie i to nic, że strąci jakiegoś „knypka” w osobówce do rowu. Niestety przed samym końcem trasy spotkał nas nie miły wypadek. Każdy wypadek jest nie miły jednak ten był wyjątkowo dramatyczny. Kierowca Tira wyprzedzał innego Tira, kiedy z naprzeciwka wyjechała osobówka. Zderzenie czołowe z tirem chyba każdy wie jak się kończy. W wypadku zginęły 3 osoby. Kierowca tira był tylko w lekkim szoku. Niestety wśród ofiar wypadku była dwójka dzieci, która jechała z ojcem samochodem osobowym. Gdyby kierowcy się nawzajem szanowali i uważali jeden na drugiego może do tragedii by nie doszło. Jednak póki będzie trwać będzie wojna między osobówkami a tirami, nigdy na drogach nie będzie bezpiecznie.

Dodaj komentarz